Zaczynamy dzień w zgodzie ze sobą i planetą

0
168
4/5 - (2 votes)

Poranek, nerwowa gonitwa z czasem, seria odruchowych czynności wykonywanych na autopilocie. Budzik, szybki prysznic, kawa w biegu, kanapka zjedzona nad zlewem. W pośpiechu nie widzimy ukrytego kosztu tej rutyny. A jest zaskakująco wysoki. To góra śmieci. Wygenerowana zanim na dobre rozpoczniemy dzień.

Rytuały pielęgnacyjne bez jednorazówek

Łazienka to prawdziwa kopalnia jednorazowego plastiku. A mamy piękne, sensoryczne i skuteczne alternatywy.

Prosty przykład: Jednorazowe waciki kosmetyczne i nasączane chemią chusteczki do demakijażu lądują w koszu po kilku sekundach. Na rynku dostępne są waciki wielorazowe, wykonane z miękkiej bawełny organicznej lub włókna bambusowego. Po użyciu po prostu pierzemy je w specjalnym woreczku. Są delikatne dla skóry i służą przez długi czas. Do demakijażu naturalne olejki (np. ze słodkich migdałów) w szklanych butelkach.

Należy podkreślić: ta zmiana to nie wyrzeczenie. Bardziej upgrade do produktów o znacznie wyższej jakości. Rezygnując z masowej, drogeryjnej produkcji, otwieramy się na świat małych, rzemieślniczych manufaktur. Ekologiczne kosmetyki mają prosty, naturalny i znacznie lepszym dla skóry skład. To forma dbania o siebie na nowym, bardziej świadomym poziomie.

Poranna kawa i nawodnienie

Przechodzimy do serca domu. Tutaj możemy dokonać wielkich i prostych zmian.

Pierwsza szklanka wody:

Zamiast w półśnie, odruchowo łapać wodę z plastikowej butelki PET, stojącej przy łóżku, napełnijmy szklankę czystą, smaczną wodą z dzbanka filtrującego. To absolutna podstawa zdrowego i ekologicznego poranka. Nawadnia organizm po nocy i nie generuje żadnych śmieci.

Poranna kawa/herbata:

Jednorazowe, aluminiowo-plastikowe kapsułki do ekspresu są zmorą dla systemów recyklingu. Torebki z herbatą często zawierają w sobie mikroplastik, by nie rozpadały się we wrzątku.

Poświęćmy trzy minuty na przygotowanie kawy w klasycznym ekspresie ciśnieniowym, stylowej kawiarce, French pressie albo drip’ie. Poświęcona chwila wynagrodzi nas nieporównywalnie lepszym smakiem i aromatem. Jedyny odpad to fusy. Idealny, naturalny nawóz dla roślin doniczkowych lub baza peelingu.

Wybierajmy herbatę liściastą, parzoną w metalowym zaparzaczu wielokrotnego użytku. To bardziej ekologiczne, smaczniejsze i zdrowsze rozwiązanie.

Przepis na domowy, luksusowy peeling:

Składniki: 3-4 łyżki jeszcze ciepłych, mokrych fusów po porannej kawie; 1 łyżka dobrej jakości oleju (kokosowego, oliwy z oliwek, słodkich migdałów); 1 łyżeczka cukru trzcinowego lub miodu (opcjonalnie, dla dodatkowego nawilżenia).

Przygotowanie: W małym słoiczku lub miseczce wymieszaj wszystkie składniki. Używaj pod prysznicem do delikatnego masażu całego ciała, bez twarzy.

Śniadanie i lunch na wynos

Kolejny etap poranka – przygotowanie posiłków. Również tutaj łatwo o proste, ale rewolucyjne zmiany.

Śniadanie:

Owsianki w foliowych torebeczkach, jogurty w plastikowych kubeczkach. Pieczywo przyniesione w worku.

Spróbujmy przygotować domową owsiankę lub granolę. Używając płatków, orzechów i nasion kupionych na wagę do własnych, wielorazowych pojemników. Zamiast małych jogurtów, kupmy jeden duży. A po pieczywo do lokalnej piekarni wybierzmy się z własnym, lnianym workiem.

Lunch do pracy:

Kanapka owinięta w folię spożywczą, sałatka w jednorazowym, plastikowym pudełku, kupiona w pośpiechu po drodze do pracy.

Zainwestujmy w estetyczny i trwały pojemnik wielorazowy (lunchbox). Woskowijki (bawełniane ściereczki nasączone woskiem pszczelim) do owijania kanapek, warzyw i sera. Spakujmy do torby mały zestaw własnych sztućców, by uniknąć jednorazowych.

Ostatni etap poranka to przygotowanie do wyjścia. Aby utrzymać dobre nawyki przez cały dzień, polecamy:

Nawodnienie w drodze: Absolutna podstawa. Pomoże butelka filtrująca – uwalnia od kupowania jakichkolwiek napojów w ciągu dnia.

Kawa na mieście: Jeśli lubimy pić kawę „na wynos”, nośmy własny kubek wielorazowy lub termiczny. Coraz więcej kawiarni, zwłaszcza w dużych miastach oferuje zniżki dla klientów z własnym kubkiem. Tak samo sieci stacji paliw.

Świadome wybory i celebrowanie prostych, codziennych czynności, w naturalny sposób spowalnia nasze tempo i uspokaja gonitwę myśli. Zaczynamy dzień z poczuciem głębokiego spokoju, kontroli i sprawczości. Być może zadziała psychologiczny mechanizm „efektu kuli śnieżnej”. Zaczynając dzień od serii małych, pozytywnych, świadomych i dobrych decyzji, w naturalny sposób przeniesiemy to na resztę dnia i inne obszary życia.